Monday, 30.07.2007
I znalazłem potwierdzenie nocnego życia w tym rejonie świata.
Tu nawet przyroda rozkwita się dopiero gdy jest ciemno. Wracając z plaży zawsze mijamy pewną roślinę, taki krzak wielkości naszego bzu, tylko trochę inny. W dzień nie zwraca na siebie uwagi, ale w nocy rozkwita i bardzo intensywnie pachnie, zapachem zbliżona do... bzu.
I jak tu się dziwić Hiszpanom, skoro na ulicach robi się pachnąco i przyjemnie. W nocy jest tak gorąco, że wracając z nocnego spaceru po prostu się spociłem. Z nocnego ciepła korzystają też karaluchy, pląta się tego trochę po ulicach, no ale podobno jest na nie sezon.
© 2007-2009 Daniel Stalica