Friday, 12.10.2007
Wczoraj popijając z przyjacielem ostatnią tequilę przywiezioną z Hiszpanii, weszliśmy na temat ogrzewania mieszkań i mi sie przypomniało jak to było.
W Alicante nie widziałem na oczy kaloryfera. Nie było z prostego powodu, w najzimniejsze miesiące jest średnio 16 stopni w dzień, a w nocy 6 stopni. No cóż ciepełko. Wystarczy zamknąć okna i już mamy ciepło w mieszkanku.
Natomiast gdy byłem w Madrycie, to kaloryfer w mieszkaniu jest standardem. Dlaczego? Ponieważ w nocy średnia temperatura w zimie to 2 stopnie... brrrr...
Różnica klimatyczna w Hiszpanii jest ogromna, stąd różne wyposażenia mieszkań i różne budownictwo. Tymczasem w Polsce niedługo trzeba będzie korzystać z tego cudownego wynalazku...
20.12.2007 07:32 Jacek e-mail
Hola ;-)
O ile pamiętam, to w Madrycie w starym budownictwie nie ma kaloryferów - Hiszpanie dogrzewają się tam w zimie piecykami - kiedyś pracowałem "na butlach" - rozwoziliśmy butle z gazem po takich dzielnicach.
20.12.2007 07:43 Daniel Stalica e-mail www
Cenna uwaga, dzięki, niestety ja przebywałem w nowym budownictwie, a butle z gazem w Hiszpanii to podstawa :)
31.01.2008 19:36 Mariano e-mail www
Sciany cienkie jak z papieru na poludniu Hiszpanii.Centralne ogrzewanie nie istnieje.
09.02.2008 03:44 agulson e-mail
kochani jestem wlasnie w hiszpani pieknie polozonej granadzie i wcale nie jest mi zimno choc nie mam ogrzewania jak jest to w standardzie andaluzji ale jak pomysle o naszej polskiej zimnie....brrrr.....to mi dopiero zimno....goraco pozdrawiam zmarzluchow
09.02.2008 08:21 Daniel Stalica e-mail www
Dzięki za pozdrowienia... co prawda polska zima zmienia oblicze i przypomina późną jesień... ale i tak jest paskudnie, przynajmniej śniegu nie ma :)
29.04.2008 18:57 CZARODZIEJ e-mail
MAM PROSBE ZAMIERZAM WYJECHAC DO ALICANTE NA STALE , CHCE KUPIC MIESZKANIE , CZY ORIENTUJE SIE KTOS CZY DOSTANE W HISZPANI KREDYT W BANKU? PRAGNE NADMIENIC ZE MAM STALA PRACE I NIE ZAMIEZAM Z NIEJ REZYGNOWAC POZDRAWIAM
© 2007-2008 Daniel Stalica