Sunday, 08.07.2007
Wolne, mogliśmy na spokojnie cieszyć się wszystkimi widokami, plażą, wodą, słońcem i palmami.
Było po prostu cudnie, opaliłem się dużo szybciej niż w Polsce, to nie jest dziwne gdyż słońce jest prawie nad samymi głowami, w między czasie zmieniliśmy Hostel na inny, z dostępem do Internetu. Z tąd nadrobiłem wpisy.
© 2007-2009 Daniel Stalica